Zapakuj mnie

19 sierpnia 2015   Iga Zakrzewska-Morawek    

Zapakuj mnie

"Nie ocenia się książki po okładce" i (podobno) "nie szata zdobi człowieka". Nie daj się zwieść! W "prezentologii" estetyka podania liczy się bardziej, niż mogłoby się wydawać...

Warstwa zewnętrzna podarku porównywalna jest do pierwszego wrażenia podczas zawierania nowej znajomości, gdzie dziesięć pierwszych sekund w towarzystwie nowopoznanej osoby, może znacząco wpłynąć na efekt końcowy relacji. Nie ma się co oszukiwać. Istotny jest zarówno ubiór, aparycja, jak i tembr głosu rozmówcy. Od tego zależy, czy będziemy mieli ochotę znajomość podtrzymywać, czy też nie. Stare przysłowie o szacie i okładce zepchnij zatem na margines. Jeśli faktycznie zależy ci na efekcie WOW, a prezent masz już gotowy, zadbaj o właściwe opakowanie. Oto kilka przykładów dobrego podejścia do sprawy:

 

HANDMADE

Wydaje się, że to rozwiązanie dla oszczędnych? Trochę tak. Możesz w końcu samodzielnie i z finezją wykonać otoczkę dla swojego podarku. Z drugiej strony, polityka szybkiego życia i deficytów w czasie, który okazuje się często na wagę złota, ta forma dekoracji okazuje się być wersją "de lux", więc nieco kosztowną. Zwłaszcza, jeśli korzystasz z usług kogoś, kto na takiej działalności oparł swój życiowy biznes. Nie zniechęcaj się jednak przedwcześnie. Czasem jest to prostsze niż myślisz.

 

TOREBKA

Pójście na łatwiznę? Wiedz, że lepsza torebka, niż… torebki brak. Tym bardziej, że jej wybór, to również sztuka. Podczas selekcji postaw na estetykę i prostotę. Może się specjalnie nie wyróżnisz, lecz z pewnością nie narazisz się na śmieszność. Jednolitość barw i wzorów nigdy chyba nie wyjdzie poza ramy dobrego smaku.

 

SZARY PAPIER 

Niedrogi, klimatyczny, w stylu retro. Dobrze będzie się prezentował zarówno w wersji sauté, jak i z detalem: własnoręczne napisy, rysunki, pieczątki-wzory "z ziemniaka", (kropki, paski, gwiazdki) i co tylko sobie wymarzysz, podczas zabawy z farbą i pędzlem. I jakkolwiek prozaiczne by się to nie wydało, Tobie zagwarantuje dobrą zabawę i powrót do dzieciństwa, adresatowi prezentu natomiast przysporzy poczucia wyjątkowości. Warto? Pewnie, że warto!

 

LIŚCIK Z ADRESATEM/DEDYKACJA

Książka bez dedykacji, to tylko książka. Z dedykacją, to już PREZENT. Pamiątka, wspomnienie na lata, sentyment i kawałek siebie. Nie znaczy to oczywiście, że całą pierwszą, pustą stronę książki, bądź załączonego liściku, zapełniać masz epopeją. Jedno treściwe zdanie lub symbol (kwiatek, serduszko) z datą, mogą wyrazić więcej niż potok słów. Nadmiar przytłacza. Minimalizm może jedynie rozbudzić wyobraźnię i pozostawić po sobie subtelny smak niedosytu.

 

KOKARDA

Klasyczna kolorowa, spadek po imieninowej wiązance, atłasowa tasiemka, rafia lub pozornie zwykły, szary sznurek... Dużo zależy od tego, czym akurat dysponuje Twoje dekoracyjne zaplecze. Po cokolwiek jednak sięgniesz, pamiętaj o kokardzie. Ta, choćby najmniejszych rozmiarów i najbardziej misterna, ma moc wisienki na torcie i kropki nad "i". Nierozsądnym zatem, byłoby ją pominąć.